Log in

Tante Lilo

Śmierć nigdy nie przychodzi w porę. Poznałem Tante Lilo jako mieszkankę enerdowskiego Karl-Marx-Stadt. Prawdziwa Saksonka, była żoną najstarszego brata mojej mamy, Georga. Mogli się spotkać, ponieważ była wojna.

Mały Georg w małej wsi nieopodal Dobrodzienia był od urodzenia prawie całkowicie niewidomy. W wieku sześciu lat poszedł do szkoły wiejskiej, ale nauka w kolejnych klasach była coraz trudniejsza i dlatego nauczyciel znalazł dla niego ośrodek dla niewidomych we Wrocławiu. Georg rozpoczął więc naukę w stolicy prowincji. Rozstanie z wioską, rodziną i rodzeństwem było dla wszystkich trudne. Potem wybuchła wojna, ojciec musiał iść na front, matka pozostała sama z dziećmi. Coraz rzadziej dochodziło do wzajemnych wizyt.

Kiedy w styczniu 1945 r. zarządzono ewakuację, rodzina z Dobrodzienia uciekała w kolumnie z innymi w kierunku Czech. Szkoła we Wrocławiu była ewakuowana w stronę Saksonii. Brak kontaktu, brak możliwości wysłania listu. Szczególnie bolesne było to dla matki. Kiedy po wojnie rodzina powróciła na Śląsk, znajdujący się już pod polską administracją, brakowało Georga. Po powrocie musieli odzyskać zajęty w międzyczasie dom, a za pomocą służby poszukiwawczej Czerwonego Krzyża udało się znaleźć Georga w Chemnitz.

Mimo próśb matki nie chciał on jednak wracać na Śląsk. Był niewidomy, nie mówił po polsku, a w Chemnitz byli jego znajomi i przyjaciele ze szkoły. Pozostał więc i spotkał tam niepełnosprawną ruchowo Liselotte. Przez całe życie się wzajemnie wspierali i stworzyli wzorową rodzinę. Tante Lilo trudno było zrozumieć ze względu na jej saksoński dialekt, ale otwartość jej serca wszystko nadrobiła. Ferie letnie w Karl-Marx-Stadt, jak później przemianowano Chemnitz, były cudowne, a Tante Lilo  była jak matka. Podobnie było podczas ich pobytów na Śląsku. Wieczorami Onkel Georg grał na akordeonie, a Tante na harmonijce ustnej. Śpiew i śmiech pozostały mi w pamięci. Oboje niepełnosprawni, ale zawsze uśmiechnięci i życzliwi.

Od najmłodszych moich lat wujostwo mieszkający w NRD byli dla mnie symbolem niemieckości naszej rodziny. Onkel opowiadał wszak również dowcipy o Antku i Frantzku, ale tylko po niemiecku, ponieważ nie znał nawet gwary górnośląskiej. Także po śmierci śląskiego Onkla Tante była ogniwem łączącym pomiędzy nami na Śląsku a saksońską rodziną. W każde urodziny otrzymywałem telefon: w słuchawce najpierw słychać było melodię piosenki z życzeniami granej na harmonijce. Otoczona miłością dzieci i wnuków Tante ostatnie lata żyła w domu pomocy społecznej w Chemnitz. Dwa lata temu mogłem jeszcze obchodzić wraz z nią jej 90. urodziny, potem jeszcze kilkakrotnie ją odwiedzałem, otrzymując na drogę powrotną za każdym razem parę nowo dzierganych skarpet. Te ciepłe skarpety na zawsze będą mi przypominały serdeczną Tante Lilo.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi

Problemy z tolerancją

Jeśli komuś się wydawało, że panująca pandemia poszerzy przestrzeń tolerancji, to się wyraźnie pomylił. Zamieszki antyrasistowskie w USA, obalane pomniki w Wielkiej Brytanii i ostatnio w Niemczech, spory światopoglądowe w sprawie LGBT w Polsce. Wymieniać można jeszcze długo.

We wszystkich tych sporach widać zastępowanie dialogu dyktatem, i to często dyktatem z obydwu stron tych sporów. Tymczasem dialog by oznaczał, że każda ze stron usiłuje się porozumieć. Atmosfera dyktatu stron sporu przenosi się na ulice, i to nie tylko w postaci zamieszek i plądrowania sklepów w USA, ale także atmosfery na ulicach europejskich miast. Oczywiście w Polsce jest ona dodatkowo ubarwiona folklorem wyborczym. Nazywam to folklorem głównie dlatego, że w zakresie sporów światopoglądowych wszyscy odwołują się do emocji, a nie merytorycznych argumentów.

Paradoksalnie to dobrze, że zmaganie się z pandemią zmusza do zajmowania się konkretnymi rozwiązaniami i ich konsekwencjami. Nie pomaga próba jej emocjonalnego zagadania, gdyż operuje się liczbami. Być może nie są pewne, ciągle za mało wykonuje się testów, ale dają możliwość porównywania. A świadome wybory wymagają od wyborcy porównywania, które niestety w społeczeństwie tak rozpolitykowanym, ale jednocześnie tak mało upolitycznionym przysparza trudności.

Wszyscy o polityce namiętnie dyskutują, ale tak niewielu się w nią poważnie angażuje, że zarówno programy partyjne, jak i ich ewaluacja staje się pozorna. Aby ten proces ułatwić, już na wstępie tej kampanii opracowaliśmy katalog pytań do kandydatów na temat polityki mniejszościowej. Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł napisać, że co najmniej większość z nich się do niego ustosunkowała, ale niestety tak nie jest. Na niecałe dwa tygodnie przed wyborami nadal tylko Szymon Hołownia na nie odpowiedział. A przecież wydawałoby się, że przywołana w tytule tolerancja nigdzie łatwiej się nie sprawdza i nigdzie prościej nie można swojej tolerancji pokazać niż w stosunku do mniejszości. Nie jest łatwo wyłącznie tym, dla których jest ona wiecowym i dobrze brzmiącym hasłem, ale przysparza problemów, gdy padają pytania o szkoły z niemieckim wykładowym, o tablice dwujęzyczne, o wsparcie dla kultury niemieckiej i tegoż dziedzictwa kulturowego. Nadal czekamy.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi

LXX posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych

W dniu dzisiejszym, 17 czerwca 2020 r. odbywa się w Warszawie LXX posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Jest to pierwsze posiedzenie Komisji Wspólnej w 2020 r., gdyż posiedzenie zaplanowane na marzec br. nie odbyło się w związku z pandemią koronawirusa (COVID-19)
W przeddzień posiedzenia plenarnego Komisji, 16 czerwca 2020 r. wieczorem, odbyło się posiedzenie strony mniejszościowej KWRiMNiE.

Na czerwcowym posiedzeniu Komisji poruszone zostaną kwestie kluczowe dla mniejszości: założenia polityki państwa wobec mniejszości, najważniejsze kwestie wymagające rozwiązania, sytuacja mniejszości w warunkach pandemii koronawirusa, reforma systemu oświaty w odniesieniu do edukacji mniejszościowej, stan przygotowań do Narodowego Spisu Powszechnego 2021.

W posiedzeniu bierze udział: Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, Rafał Bartek, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim i Ryszard Galla, poseł na Sejm w RP. 

Porządek obrad LXX posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych:

godz. 09.00 – 09.10

  1. Wręczenie powołań dla nowych członków Komisji Wspólnej (10 min.)

 

godz. 09.10 – 09.20

  1. Zatwierdzenie protokołu z LXIX posiedzenia Komisji Wspólnej (10 min.)

 

godz. 09.20 – 09.35

  1. Założenia polityki państwa wobec mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym

-        wystąpienie Pana Błażeja Pobożego, Podsekretarza Stanu w MSWiA (15 min.)

godz. 09.35 – 10.40

  1. Najważniejsze zagadnienia dotyczące mniejszości narodowych i etnicznych

-        wystąpienie Pana Grzegorza Kuprianowicza, Współprzewodniczącego Komisji Wspólnej (15 min.)

-        dyskusja nad punktami 3 i 4 porządku obrad (50 min.)

godz. 10.40 – 11.40

  1. Mniejszości narodowe i etniczne oraz społeczność posługująca się językiem regionalnym w warunkach pandemii

-        wystąpienie Pana Grzegorza Kuprianowicza, Współprzewodniczącego Komisji Wspólnej (10 min.)

-        wystąpienie przedstawiciela DWRMNiE (10 min.)

-        dyskusja (40 min.)

godz. 11.40 – 12.10

  1. Informacja o stanie prac nad modyfikacją systemu oświaty mniejszościowej oraz strategiami oświaty poszczególnych mniejszości

-        wystąpienie przedstawiciela MEN (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 12.10 – 12.40

  1. Deklaracja w sprawie oświaty mniejszości narodowych w Rzeczpospolitej Polskiej i Republice Litewskiej

-        wystąpienie przedstawiciela MEN (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 12.40 – 13.10

  1. Założenia Program integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-2030

-        wystąpienie przedstawiciela MSWiA (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 13.10 – 13.45

  1. VII raport dot. sytuacji mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego w RP (tzw. raport ustawowy, art. 31 ust 3 ustawy o mniejszościach)

-        wystąpienie przedstawiciela MSWiA (10 min.)

-        dyskusja (25 min.)

godz. 13.45 – 14.15

  1. Stan przygotowań do Narodowego Spisu Powszechnego 2021

-        wystąpienie przedstawiciela GUS (10 min.)

-        dyskusja (20 min.)

godz. 14.15 – 14.45

  1. Sprawy bieżące

 

 104222420 184624319647085 4389969368380954879 n104150920 724075091743074 6101745034790488618 n104668764 975519539544299 3015230721209189326 n104203964 2624866981111152 6169155941840297931 n

 

Podziękowania dla Rolfa Nikel, ustępującego ambasadora Niemiec w Polsce

We wtorek, 16 czerwca 2020 r. Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce wręczył podziękowania dla Rolfa Nikel, ustepującego ambasadora Niemiec w Polsce i jego żony Olivi Nikel. Rolf Nikel od 2014 roku pełnił funkcję ambasadora Niemiec w Warszawie. Pod koniec czerwca ustąpi z urzędu. 

Danksagung Rolf Nikel 16.06.2020 1

Kreacja rzeczywistości?

Leży przede mną raport Najwyższej Izby Kontroli na temat „Ochrony materialnego dziedzictwa kulturowego mniejszości narodowych”.  Przyznaję, że raport jeszcze nie przestudiowany dogłębnie. Jednak uderzyło mnie zdanie z jego streszczenia, że NIK ocenia, iż właściwe instytucje „działały skutecznie, a efekty tych działań przyczyniły się także do zachowania dziedzictwa kulturowego mniejszości narodowych”. Na usprawiedliwienie dopowiem, że NIK kontrolował lata 2016–2019.

Jeśli jednak to zdanie wziąć za opis rzeczywistości, to ma ono znamiona kreacji świata równoległego. Bo jednocześnie leży u mnie na biurku starannie wydane dzieło Hannibala Smoke’a „Niewidzialny Dolny Śląsk. Pałace, których już nie zobaczysz”. To właściwie epitafium dla 447 pałaców będących zabytkami niemieckiego dziedzictwa kulturowego na Śląsku. Ostatnie zdania tej książki brzmią: „Trudno uciec od przygnębiającej konstatacji, że ani wojna, ani Armia Czerwona nie były tak zgubne dla dolnośląskich rezydencji jak nasza powojenna rzeczywistość. (…) Przygniatającą większość zrównaliśmy z ziemią. Naturalnie należy pamiętać, że to nie my rozpętaliśmy największą z wojen (…). To jednak wytłumaczenie daleko niewystarczające, a w XXI wieku nawet nie okoliczność łagodząca. Zwłaszcza że radykalnej zmiany nie widać. Wspaniałe dziedzictwo materialne Dolnego Śląska wciąż znika”.

Całe moje życie nie potrafiłem zrozumieć polskiego obchodzenia się z zabytkami na Śląsku, Pomorzu czy w Prusach Wschodnich. Do 1989 roku można było zwalić to na podejście państwa totalitarnego, ale wiemy, że być może nawet więcej zabytków zniszczało po tym roku – na skutek karygodnego gospodarowania, nieracjonalnej wyprzedaży, rabunkowej polityki nowobogackich właścicieli. Brak uregulowania sprawy tego dziedzictwa w polsko-niemieckich stosunkach dwustronnych wydało na większość z nich wyrok śmierci. Raport NIK zapewnia, że zgodnie z prawodawstwem polskim zabytki „są objęte opieką bez względu na ich historyczne pochodzenie”, ale dodaje, że o ich ochronie co prawda decyduje „przede wszystkim wartość artystyczna, historyczna i naukowa”, ale także „ich znaczenie dla lokalnych społeczności”. Jak usprawiedliwienie brzmią więc stwierdzenia raportu, że po roku 1945 nastąpiła „zmiana narodowości” zabytków w północnej i zachodniej Polsce. A może właśnie ich los przypieczętowało to, że zabytki nie zmieniły narodowości i swą niemieckością kłuły w oczy. Szkody powstałe w wyniku decyzji o wymianie niemal całej ludności odbiły się więc też na losach zabytków.

Odpowiedzialności za ich stan nie można w dzisiejszej Polsce zbyć słowami raportu, że problem ochrony dziedzictwa nie związanego z historią lokalnej społeczności pozostaje aktualny nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach dotkniętych pojałtańskimi zmianami terytorialnymi i ludnościowymi. Dlatego jeszcze długo nie może być zgody na kreację pozytywnej oceny działań rządu i samorządów w zakresie ochrony zabytków na byłych terenach niemieckich.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi

Wallfahrt der Minderheiten in Oppeln. Grußwort von dem VdG-Vorsitzenden- Bernard Gaida

Am 7. Juni 2020 fand die 25. Wallfahrt der Minderheiten in der hl. Kreuz Kathedrale zu Oppeln statt. Hier können Sie das Grußwort von dem VdG- Vorsitzenden Bernard Gaida nachlesen.

 

Grußwort  - 25. Wallfahrt der Minderheiten

07.06.2020 – Oppeln

Liebe Versammelten  vor den Bildschirmen!

Liebe Landsleute!

Der erste Junisonntag ist seit 25 Jahren für die Wallfahrt der nationalen und ethnischen Minderheiten auf dem Sankt Annaberg vorgesehen und fest im Kalender eingeschrieben. Erst nach der politischen Wende wurde uns ermöglicht deutsch zu beten und deutsche Messen zu halten und so ist  man den Erwartungen der Deutschen und Romas entgegengekommen und entschieden eine Wallfahrt auf dem wichtigsten Berg der Oberschlesier zu organisieren. Der heilige Berg, der viele Nationen seit Jahrhunderten verbindet, der die Völker vereint, der zeigt dass das Miteinander friedlich verlaufen sollte und kann ist ein Wegweiser für uns.

Dieses Jahr  sollte eine besondere religiöse Begegnung der Deutschen und des Volkes Roma sein – die 25. Wallfahrt und es wurde eine besondere.

Es wurde uns nicht gegeben sich zu der Wallfahrt  der Minderheiten auf dem Sankt Annaberg  zu treffen, dafür haben wir eine einmalige Möglichkeit erhalten uns in der Kathedrale zu treffen um die Messe zu feiern und die auch zu übertragen. Wir haben so durch die Landsleute von unseren Organisationen polenweit aber auch in dem deutschsprachigem Raum im Mitteleuropa erreichen können

Ich möchte allen herzlich danken die sich eingesetzt haben, dass wir doch gemeinsam beten durften. Einen besonderen Dank richte ich an  unseren Bischof Czaja für die feierliche Messe und die ergreifenden Worte, ich bedanke mich beim Oppelner Fernsehsender TVP 3 und bei den Medien des Verbandes für die Übertragungen, ganz herzlich bedanke ich mich für die ganze Vorbereitung der Wallfahrt beim Pfr Peter Tarlinski, dem Bischofsvikar.

Durch die Pandemie erleben wir eine neue Dimension der deutschsprachigen Seelsorge, es ist erfreulich, dass viele Pfarrer durchs Internet die deutschen Messen übertragen haben. An dieser Stelle möchten wir unserem Seelsorger Pfr Peter Tarlinski, dem Pfr Arnold Nowak und dem Organisten Tomasz Friedrich ganz herzlich für den unermüdlichen Einsatz bei den fast 80 Andachten um 20.00 Uhr aus Groß Stein bedanken.  

Ich lade Sie ein auch bei den weiteren Wallfahrten in  Wartha, Albendorf, Maria Hilf und Trebnitz dabei zu sein. Wir werden auch hier eine Internetübertragung anbieten.

Ich wünsche uns allen, dass wir mit Gottes Segen unsere Arbeit zugunsten der deutschen Volksgruppe weiter aufrecht erhalten und tun, dass wir neue Wege finden um miteinander und nicht gegeneinander zu arbeiten und unsere sprachliche und kulturelle Identität weiter entwickeln und stärken, dass wir gesund bleiben und dass wir so viel Kraft haben um alle Probleme friedlich zu beseitigen.

Gott schütze Sie!   

Spotkanie noworoczne przedstawicieli mniejszości niemieckiej z bp. Andrzejem Czają

W dniu 26 lutego 2020 r. odbyło się tradycyjne spotkanie noworoczne przedstawicieli mniejszości niemieckiej w Kurii Diecezjalnej z bp. Andrzejem Czają.
W spotkaniu uczestniczyli: przewodniczący ZNSSK Bernard Gaida, przewodniczący TSKN na Śląsku Opolskim Rafał Bartek, poseł na sejm RP Ryszard Galla, członek zarządu ZNSSK Maria Neumann oraz członek zarządu ZNSSK Waldemar Świerczek, a także duszpasterz mniejszości narodowych, ks. dr Piotr Tarlinski, Zuzanna Donath-Kasiura - zastępca dyrektora biura TSKN, Krzysztof Wysdak- członek zarządu powiatu opolskiego oraz Monika Wittek- specjalista ds. kultury.
W trakcie spotkania poruszono m.in. temat mszy w języku niemieckim, jubileuszowe obchody z okazji 75 rocznicy zakończenia wojny i powojennej tragedii Niemców w Polsce oraz temat tegorocznych pielgrzymek Mniejszości Niemieckiej w Polsce.

  • Dział: VdG

Ofiary zemsty zwycięzców

Ostatni czas obfitował w wiele refleksji wybiegających wstecz do strasznych lat powojennych z perspektywy Niemców w Rosji, Rumunii czy u nas. W izbie muzealnej Niemców w Marks i w Nowosybirsku w centralnym punkcie wisi słynny ukaz Stalina z sierpnia 1941 roku o deportacji Niemców na daleki wschód ZSRR. W rozmowie z każdą osobą przewija się informacja, gdzie urodził się ojciec czy dziadek, gdyż nikt z nich nie mieszka tam, skąd pochodzą jego przodkowie. Dla nas, zasiedziałych na Śląsku od pokoleń, brzmi to nieprawdopodobnie.

Jednak szczególne wrażenie wyniosłem z pobytu na uroczystościach w Reschitz w Rumunii, gdzie upamiętniano dziesiątki tysięcy Niemców deportowanych do ZSRR w 1945 roku. Dwa fakty utkwiły mi w pamięci. Mnóstwo obrazów, płaskorzeźb w drewnie stworzonych przez deportowanych z tej grupy, której dane było powrócić, jak również przez młodsze pokolenie artystów i amatorów zainspirowanych w ostatnich latach opowiadaniami o tamtej gehennie. W różnych technikach plastycznych pojawiają się te same elementy: wagony towarowe, trumny, żołnierze z czerwoną gwiazdą na czapce, zima, wnętrze kopalni, kościotrup, tobołki na plecach, prycze w barakach…

Drugie, co mi zapadło w pamięć, to spotkanie z kilkoma osobami, które były wtedy deportowane. Wszyscy powyżej 90. roku życia. Przewodniczący ich stowarzyszenia, 94-letni Bernhard Fischer, po nabożeństwie w kościele wygłosił przejmujące przemówienie, w którym nieoczekiwanie silnym głosem za przyczynę śmierci i cierpień rzeszy niewinnych ludzi tak w czasie wojny, jak i po wojnie uznał odrzucenie wartości chrześcijańskich zarówno przez nazizm, jak i komunizm. W konsekwencji wołał o powrót do nich jako jedynej gwarancji, że takie wydarzenia i czasy nie powrócą.

Napełniony jego słowami następnego dnia wraz z setkami ludzi wziąłem udział w nabożeństwie w łambinowickim kościele, modląc się za ofiary, ale także sprawców, słuchając fragmentu Ewangelii (Łk 6,35-38): „Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego, ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”.

To te wartości, a nie starotestamentowa i ciągle przez wielu wyznawana zasada „ząb za ząb” może uchronić świat od powtórki. Dlatego musimy upamiętniać nie tylko ofiary wojny, ale także czasu, w którym zgodnie z zasadą swoje krwawe żniwo zbierała zemsta zwycięzców. I nie wolno było aliantom ani na nią pozwalać, ani na nią przymykać oczu. Ona nie daje się pogodzić z chrześcijaństwem.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi
Subskrybuj to źródło RSS