Log in

Dzień Żałoby Narodowej 2021

Soldatenfriedhof in Groß Nädlitz / Cmentarz wojskowy w Nadolicach Wielkich. Foto: Lukas Netter Soldatenfriedhof in Groß Nädlitz / Cmentarz wojskowy w Nadolicach Wielkich. Foto: Lukas Netter

Za nami Dzień Żałoby Narodowej 2021. Kiedy podczas ekumenicznego nabożeństwa w katedrze opolskiej widziałem puste ławki i uświadomiłem sobie, że w środku regionu, w którym mieszka najliczniejsza grupa mniejszości niemieckiej, brakuje uczestników nabożeństwa za niezliczone ofiary, postawiłem sobie pytanie, czy potrzebujemy jeszcze takiego dnia pamięci. Później dowiedziałem się, że w kilku miejscowościach odbyły się lokalne uroczystości upamiętniające, ale i to nie zmienia faktu, że na Górnym Śląsku nie do końca zrozumiano przesłanie Dnia Żałoby Narodowej. Czy więc potrzebujemy takiego upamiętniania?

Tak, ono jest potrzebne z respektu przed milionami ofiar wojen i przemocy. Potrzebujemy takich chwil zatrzymania się, tak samo jak miejsc upamiętnień, aby tego, co się wydarzyło, nie wypierać poza pamięć. Pamięć narodowa, będąca korzeniem tożsamościowym naszego rozumienia wspólnoty narodowej, historii i społeczności, potrzebuje filarów w postaci pamięci. Szczególnie dla nas, którzy żyjemy jako mniejszość, dzień pamięci jest ważny, ponieważ tak dużo naszych niemieckich miejsc pamięci i pomników zniszczono lub nie mogły w ogóle powstać. Nadal setki powojennych obozów nie są oznakowane choćby tabliczką, a ich ofiary pozostają bezimienne. Dzień Żałoby Narodowej daje nam możliwość publicznej pamięci o przemilczanych podczas polskich uroczystości i w polskiej historiografii niemieckich żołnierzach oraz innych ofiarach wojen, wypędzeń i terroru powojennego.

Historia tego dnia sięga inicjatywy z roku 1920. Wtedy chodziło o to, aby upamiętnić zmarłych w I wojnie światowej. Było to powiązane z nadzieją, że pamięć o okropnościach i milionowym cierpieniu podczas wojny sprawi, że pokój stanie się niezniszczalny. Ale dopiero po II wojnie światowej stało się to rzeczywistością, przynajmniej w większości Europy. Jednak nawet jeżeli w Europie mamy pokój, nie można zapomnieć, że większość fal uchodźców spowodowanych jest wojnami, przemocą i ubóstwem.

Jeżeli spojrzymy w stronę polsko-białoruskiej granicy i tamtejszych okropnych wydarzeń, widzimy, że polityka nadal nie potrafi się obchodzić z przyczynami i skutkami migracji. I znowu szary człowiek przegrywa. Dzień Żałoby Narodowej ma nas uczyć spoglądać na dzisiejsze ofiary wojen z miłością i chęcią pomocy. „Pojednanie nad grobami” – to polityczne motto tego dnia i praca dla pokoju poprzez symbole, jak uścisk dłoni Helmuta Kohla i François Mitteranda na cmentarzu bitwy pod Verdun. Ludzie, którzy przeżyli takie symbole, nigdy nie będą bezcześcić jakiejkolwiek flagi narodowej!

Kultura pamięci jest świadomym połączeniem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Dzień Żałoby Narodowej to najlepszy moment, w którym mniejszość niemiecka może pokazać, jak ona rozumie kulturę pamięci i czego oczekuje od większości.

Bernard Gaida

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 22 listopad 2021 09:27
Więcej w tej kategorii: « Dania niemiecka Legnicka synergia »