Log in

Die 68. Sitzung der gemeinsamen Kommission der Regierung und nationale und ethnische Minderheiten in Warschau

Gestern fand in Warschau ein Treffen der Minderheitsseite vor der 68. Sitzung der gemeinsamen Kommission für nationale und ethnische Minderheiten, unter der Leitung des Mitvorsitzenden der Kommission, Grzegorz Kuprianowicz, statt. Hauptthema der gestrigen Diskussion war die heutige Plenarsitzung, sowie ein sehr wichtiges Thema, das mit der Reduzierung der Finanzmittel zur Unterstützung nationaler und ethnischer Minderheiten verbunden ist.

74649851 2707483672616110 9064997943903256576 o

Des Weiteren, findet heute am 23. Oktober 2019 im Ministerium für Inneres und Verwaltung in Warschau die 68. Sitzung der Gemeinsamen Kommission der Regierung und für nationale und ethnische Minderheiten statt. Es wird u.a. über folgende Themen gesprochen: nationale und ethnische Minderheiten und staatsbürgerliche und patriotische Bildung im polnischen Bildungssystem, Informationen des Ministers zur nationalen Bildung über Lehrbücher für den Unterricht über Sprachen der nationalen und ethnischen Minderheiten, sowie Gedenken an nationale und ethnische Minderheiten und laufende Themen. Aktuell kritisieren die Vertreter der Minderheiten den ersten sehr wichtigen Punkt der Tagesordnung, die Reduzierung der Finanzmittel zur Unterstützung der kulturellen Tätigkeiten. Dieser Punkt wurde auf Antrag einer Minderheitspartei der Kommission nach Offenlegung der Reduzierungen in das Programm mit aufgenommen.
An der Sitzung nehmen auch Vertreter der deutschen Minderheit teil: Bernard Gaida, Vorsitzender des VdG und Rafał Bartek, Vizevorsitzender des VdG- Vorstandes.
73523637 965621280464178 7424213204382777344 n

 

 

  • Publiziert in Politik

Jahresplanungsgespräche der Deutschen Minderheit in Warschau

Am heutigen Tag finden in der Deutschen Botschaft in Warschau Jahresplanungsgespräche bez. AA-Mittel für das Jahr 2020 statt.

An dem Treffen nehmen Vorstandsmitglieder und Mitarbeiter des Verbandes deutscher Gesellschaften, wie auch Vertreter der Organisationen der deutschen Minderheit aus ganz Polen teil.

Während der Gespräche werden u.a. die wichtigsten und bedeutendsten Jugendprojekte der deutschen Minderheit vorgestellt und die Planung der Ausgaben für das Jahr 2020 thematisiert. Die Arbeit im Jugend- und Sprachbereich wurde von Herrn Lucjan Dzumla , Geschäftsführer des Haus der Deutsch-Polnischen Zusammenarbeit und Herrn Rafał Bartek, Vizevorsitzenden des VdG vorgestellt. Außerdem wurden verschiede Projekte für das kommende Jahr vom Institut für Auslandsbeziehungen, Goethe-Institut, DAAD und ZfA präsentiert.

Hier können Sie sich mit der Tagesordnung der Jahresplanungsgespräche bez. AA-Mittel für das Jahr 2020 bekannt machen:

09.30 Uhr        Eröffnung durch den Gesandten der Botschaft, Herrn Knut Abraham

09.40 Uhr        Einführung durch den Vorsitzenden des VdG, Herrn Bernard Gaida

09.50 Uhr        Einschätzung der politischen Rahmenbedingungen durch den Abgeordneten, Herrn Ryszard Galla

10.00 Uhr        Vorstellung der Planungsvorgaben des Auswärtigen Amtes, Herr Heinz Wirth/Ref. 601

10.10 Uhr        Präsentation der Planung des VdG für das Jahr 2020 (Schwerpunkt Sprache und Jugend), Einführung von Herrn Bernard Gaida, Diskussion

11.20 Uhr        Präsentation der Planung des IfA und Diskussion, Frau Karoline Gil

11.50 Uhr        Präsentation der Planung des GI und Diskussion, Herr Roland Schmidt

12.20 Uhr        Präsentation der Planung des DAAD und Diskussion, Herr Łukasz Wołosz

12.30 Uhr        Buffet-Mittagessen auf Einladung von Frau Heidrun Jung

14.00 Uhr        Präsentation der Planung der ZfA und Diskussion, Frau Susanne Lindemann

14.10 Uhr        Diskussion und Aussprache zur Gesamtplanung

15.00 Uhr        Ende der Veranstaltung

73364138 789000584890032 138636806965952512 n72539696 419361512057272 2644162037000699904 n72550673 836912380070966 6875518238826954752 n72454356 420291378688724 736301074075353088 n

72741391 561420104631021 5919627242232610816 n72608735 1305118262981190 4517891783882964992 n

Wallfahrt der deutschen Minderheit nach Trebnitz

Wir laden ganz herzlich zu unserer neuen Pilgerstätte ein, die am 9. November 2019 in Trebnitz stattfinden wird

Wieso gerade Trebnitz? Wegen der heiligen Hedwig, der Schutzpatronin Schlesiens. Trebnitz brühmt ist vor allem wegen seines Zisterzienserinnenklosters, das im Jahre 1202 von Herzog Heinrich I. auf Anregung seiner Gemahlin Hedwig von Andechs gegründet wurde. Nach ihrem Tod 1243 wurde die bereits zu Lebzeiten wie eine Heilige verehrte Herzogerin Hedwig von Andechs in der Klosterkirche bestattet. Nach der Heilingsprechung 1267 erfolgte die Übertragung ihrer Gebeine in das Hedwigsgrab in der Südapsis der Kirche, die kurze Zeit später zu einer Kapelle umgebaut wurde. 1679/80 erhilet das Hedwigsgrab seine heutige prunkvolle Gestalt.

Die deutsche heilige Messe fängt um 10:30 Uhr in der Basilika der hl. Hedwig in Trebnitz an. Danach ist noch ein Abstecher nach Groß Nädlitz, zum Deutschen Solidatenfriedhof, geplant.

Der Verband der deutschen sozial-kulturellen Gesellschaften in Polen wird zwei Busse zur Verfügung stellen, die am 9. November nach Trebnitz fahren sollen.

Kontakt:

Tel. +48 77 454 78 78   

E-Mail: Diese E-Mail-Adresse ist vor Spambots geschützt! Zur Anzeige muss JavaScript eingeschaltet sein!      

Quelle: Wochenblatt.pl, Anna Durecka

Wywiad wyborczy z Bernardem Gaidą, kandydatem MN na posła w polskim Sejmie

Poseł, senator to dla MN siła i pomoc

Z Bernardem Gaidą, kandydatem mniejszości niemieckiej na posła w polskim Sejmie, rozmawia Krzysztof Świerc

 

Proszę powiedzieć, od kiedy pasjonuje Pana polityka i co sprawiło, że Pan się nią zainteresował.

Społeczne zaangażowanie było ze mną od lat młodzieńczych. W PRL było ono najpierw ograniczone do zaangażowania przy szkole czy parafii w Dobrodzieniu i opierało się w praktyce na chrześcijańskim ideale służby bliźnim. Od czasu studiów było ono już sterowane sprzeciwem wobec socjalistycznego systemu wartości, a od pierwszej wizyty Jana Pawła II – wiarą w to, że on upadnie. To się już demonstrowało udziałem w kółkach samokształceniowych przy tygodniku „Więź”, studiami teologii i filozofii na „nie uznanym” Papieskim Wydziale Teologicznym, a po powstaniu „Solidarności” – w silnych ruchach studenckich. Przełomem był wybór na wiceprzewodniczącego pierwszego w Polsce samorządu studenckiego, który przegłosował w referendum wotum nieufności wobec SZSP. Po stanie wojennym i okrągłym stole było to zaangażowanie w pierwsze wybory samorządowe. Funkcja przewodniczącego Rady Miejskiej w Dobrodzieniu przez dwie kadencje, Rady Powiatu w Oleśnie i wreszcie wiceprzewodniczącego w Sejmiku Woj. Opolskiego, a potem dostrzeżenie wagi i znaczenia pracy dla samej MN, co sprawiło, że zostałem prezydentem VdG w Polsce – organizacji skupiającej całą mniejszość niemiecką.

Od listopada 2016 roku jest Pan przewodniczącym Grupy Roboczej Mniejszości Niemieckich w Europie (część FUEN). Trzy lata pełnienia tej funkcji to olbrzymie doświadczenie, ale czy można je skutecznie przekuć na polskiej scenie politycznej?

To trzy lata przekuwania dość luźnej struktury w stabilną reprezentację Niemców z ponad 21 krajów. Ta funkcja pozwala mi dokonywać porównań sytuacji mniejszości narodowych, a niemieckich w szczególności. Pozwala widzieć, jak wiele nam brakuje do poziomu szkolnictwa niemieckiego w Rumunii czy partycypacji politycznej na Węgrzech lub w Danii. Jako członek Dialog Forum, czyli platformy eksperckiej przy Unii Europejskiej, mam dodatkową szansę na to, by z poziomu unijnego próbować edukować polskich polityków w problematyce mniejszościowej i jej europejskich rozwiązań. Na razie często chwalą się rzekomymi wysokimi standardami polityki mniejszościowej w Polsce, nie dostrzegając stale negatywnej oceny realizacji postanowień Europejskiej karty języków regionalnych i mniejszościowych. Pamiętam, jak członkowie Komisji Mniejszości Narodowych mijającej kadencji Sejmu spotkali się z abp. A. Nossolem, który zadał pytanie, czy znają Orędzie Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju w 1989 roku pt. „Poszanowanie mniejszości warunkiem pokoju”, które w świecie wartości wyprzedziło ww. Kartę czy Konwencję ramową o ochronie mniejszości narodowych. W większości go nie znali. Zdziwienie naszego biskupa było ogromne, że ktoś nie znający podstaw może być członkiem takiej komisji. Z dalszych działań wielu członków tej komisji domyślam się, że do dzisiaj tego dokumentu nie przeczytali.

 

Dlaczego zdecydował się Pan na start w nadchodzących wyborach parlamentarnych?

W minionej kadencji cały Sejm RP miał tylko jednego posła reprezentującego mniejszości narodowe. To nasz poseł Ryszard Galla. Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych na bok. Odsuwaniu całej tej problematyki. Zauważmy, że kiedy mówi się o tradycyjnej polskiej tolerancji, to mówi się o historii sprzed kilku wieków. Bez posła mniejszości niemieckiej w parlamencie może być dla wszystkich mniejszości tylko gorzej. Trzeba więc na liście KWW Mniejszość Niemiecka postaci z dorobkiem, jednoznacznych i rozpoznawalnych, by miała ona szansę.

 

Lata działalności politycznej Bernarda Gaidy to pasmo sukcesów, które z perspektywy czasu budzą Pana szczególną dumę i radość?

Nie przesadzajmy z tym pasmem sukcesów. Na pewno udało mi się w pierwszej kadencji Rady Powiatu Oleskiego przyczynić do integracji tak różnych gmin dawnego województwa częstochowskiego i opolskiego, ziem śląskich i sieradzkich. Wiele inwestycji komunalnych czy wydarzeń na tych szczeblach samorządowych, gdzie mnie wyborcy postawili, powstało dzięki też mojemu zaangażowaniu, a nawet inicjatywie. Jedną z nich, niestety obecnie raczej uwiędłą, były spotkania artystyczne mniejszości narodowych i etnicznych „Źródło” w Dobrodzieniu. Jako prezydentowi VdG udało mi się tę organizację uczynić faktycznym reprezentantem całej społeczności niemieckiej wobec obydwu rządów. Niestety, niektóre z naszych organizacji słabną, są skłócone, nie nadążają. To mnie boli, bo potrzebujemy siły. Poseł czy senator to jest dla MN siła i motywacja z jednej strony, a pomoc z drugiej.

 

Załóżmy wariant optymistyczny – Bernard Gaida został posłem. Co wówczas będzie dla niego priorytetem? Co na takim wyborze zyskać może województwo opolskie, jego mieszkańcy i MN?

KWW Mniejszość Niemiecka to, co prawda, śląskie, regionalne ugrupowanie, ale to jednak grupa charakteryzująca się silną proeuropejską orientacją. W tym kontekście będę walczył o wszystko, co Polskę integrowałoby silnie w ramach UE, zwalczał z kolei wszystkie tendencje i skłonności szkodzące relacjom polsko-niemieckim. Przeciwnie, będę czynił wszystko, aby poprawiać komunikację tak społeczną, jak i techniczną pomiędzy naszym regionem a Niemcami. Inwestuje u nas mały i średni biznes niemiecki, stąd trudniej jest powiązać potrzeby edukacyjne niemieckich inwestorów ze szkołami z językiem wykładowym niemieckim, które mogą służyć też dzieciom ze śląskich rodzin. Model węgierski, czyli niemiecka szkoła koło fabryki Audi czy Mercedesa, jest u nas trudniejszy, ale nie niemożliwy. Przepisy oświatowe muszą to ułatwiać. Trzeba wiele zrobić, aby szkolnictwo dla mniejszości narodowych zacząć zbliżać do pozytywnych standardów europejskich. Redukcja godzin języka niemieckiego dla środowiska mniejszości niemieckiej w ostatnich klasach szkoły podstawowej pokazuje, że MEN jest na etapie cofania już osiągniętych standardów, a nie ich poprawiania. To stajnia Augiasza, która na dodatek jest zadufana w sobie. Zapowiedzi utworzenia województwa częstochowskiego realnie zagrażają powiatowi oleskiemu, a co za tym idzie całemu województwu. Będę się sprzeciwiał burzeniu zintegrowanego regionu. Nie chodzi tylko o podział administracyjny, ale o szacunek dla spójności ziem kulturowo śląskich.

 

Pana profesjonalizm, pracowitość, zapał, chęć zmian na lepsze przedstawiciele MN znają doskonale. Czy jednak głosujących z polskiej większości też Pan zdoła do siebie przekonać? To może być kluczem do sukcesu…

Jako przedsiębiorca widzę obecną beztroskę w zakresie gospodarowania budżetem. Ona się może skończyć katastrofą, a pozytywny rozwój gospodarczy ostatnich 30 lat wyhamować. Obciążenia kosztów pracy i przedsiębiorców, by sfinansować transfery społeczne, lawinowy skok płacy minimalnej, wzrost składki na ZUS wymagają głosu rozsądku. Jestem przedsiębiorcą i takim głosem będę. Gospodarka Niemiec ma znane i światowe koncerny, ale w rzeczywistości jej stabilność oparta jest na MŚP i firmy rodzinne. Rozwój gospodarczy Polski przybrał na szczęście podobny kierunek. W styczniu 2019 roku powstawało 900 jednoosobowych firm dziennie. Ta tendencja wymaga umiejętności. Żałuję, że polityka oświatowa nie leży w kompetencjach regionów, bo uważam, że na pragmatycznym Śląsku łatwiej byłoby szkoły zmienić tak, by zamiast kształtować ludzi na członków narodu i państwa, raczej budziły silne, uspołecznione i przedsiębiorcze osobowości. W skali kraju trudniej, ale chciałbym być rzecznikiem takiej zmiany. MN od początku uważa, że prawdziwa integracja społeczna i umiłowanie Heimatu możliwe jest wyłącznie poprzez prawdę o nim, która w scentralizowanym nauczaniu historii się nie przebija. Uważam, że wszystkim, tzn. Polakom i Ślązakom (a tutejsza MN to właśnie Ślązacy), tutaj mieszkającym jest potrzebna nauka o regionie, szkolna i pozaszkolna. Musi obejmować historię, tradycję, języki itd. Wtedy będziemy mieli więcej zgody, ale też odrestaurowanych zabytków i mniej smutnych ruin niemieckiego dziedzictwa kulturowego. W czasie kampanii mówiłem, że w system podatkowy należy wpleść możliwość ulg podatkowych dla wszystkich, którzy podejmą się zadań, wyręczając państwo. Do nich należy ochrona zabytków.

 

Czy jako wieloletni działacz MN czuł Pan i czuje pomoc parlamentarzystów z województwa opolskiego, kiedy podejmuje się konkretnych wyzwań przedsięwzięć z myślą o lokalnej społeczności?

Jeśli pyta pan o wyzwania o charakterze mniejszościowym, to niestety poza posłem Gallą raczej nie mogliśmy liczyć na innych posłów. A przecież chociażby fakt, że do naszego województwa sumarycznie trafia największa w Polsce kwota subwencji dodatkowej na nauczanie języka mniejszości narodowej, która przez lata potężnie wspomaga budżety samorządów, można byłoby się spodziewać, że w nasz konflikt z MEN włączą się inni posłowie. Jednak ma się wrażenie, że ta lokalność, a już zwłaszcza związana z MN, nie przebija się w partiach politycznych. Dlatego musimy mieć własnego posła.

 

 

 

Bernard Gaida po godzinach

Czy ma Pan jakieś hobby i – mimo mnogości zajęć – na nie czas?

Bardzo lubię robić zdjęcia, ale brakuje czasu na ich porządkowanie, a zwłaszcza dzielenie się nimi. A jest dużo dobrych.

Największe obecnie marzenie?

Mieć czas na pisanie, bo to mi najlepiej wychodzi, a wiek wskazuje, że należałoby zacząć spisywać doświadczenie, spotkania, podróże i myśli, które się kłębią. Nie myślę jednak o formie pamiętników. Niedawno zrealizowałem wielkie marzenie odwiedzenia Ziemi Świętej. Ale szlak św. Jakuba jeszcze przede mną.

Gdyby Pan mógł, co by zmienił w swojej przeszłości?

Nie myślę tymi kategoriami. Chciałem być reżyserem filmowym, bo podziwiałem filmy Bergmana i chciałem robić coś wyjątkowego. Dziś widzę, że robiłem zawsze coś wyjątkowego, nie robiąc filmów. Zostałem teologiem i inżynierem, założyłem firmę, mam zaszczyt służyć wyjątkowej społeczności, Niemcom w Polsce, a ostatnio także w Europie i dawnym ZSRR. Poznaję przez to wyjątkowych ludzi. Nie chciałbym tego zmieniać.

Jest ktoś, kto bardzo Pana zawiódł w życiu?

Niemal cała klasa polityczna wywodząca się z Solidarności. Byłem mentalnie, a z niektórymi ważnymi ludźmi personalnie związany. Degrengolada tego środowiska, nienawiść, z jaką się traktują, przykład, jaki dają, sprawia, że wielkie dziedzictwo tego ruchu się stoczyło. Jego wartość ma wielkie, ale już tylko historyczne znaczenie. „Etyka Solidarności” Tischnera, którego znałem, jest martwym pojęciem filozoficznym. Profesor o niej pisał, bo miała trwać!

Jak postrzega Pan polską politykę?

W ostatnią niedzielę kampanii wyborczej miałem przykre doświadczenie debaty w Loży Radiowej Radia Opole. Zamiast mówić o obciążeniach kosztów pracy przez posunięcia rządu spora część czasu została stracona na kłótnie o wysoki stan konta p. Janusza Kowalskiego, a ten z kolei naśmiewał się z rzekomego dyletanctwa p. Witolda Zembaczyńskiego, który jakoby nie dał rady poprowadzić naleśnikarni. Po próbach mówienia na temat pozostało mi z przyjemnością oświadczyć, że mniejszość niemiecka w wojnie plemiennej partii ogólnopolskich nie będzie brała udziału. Dopełnia tego obrazu przykład pani minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz, która w przypływie szczerości we wrześniu oświadczyła, że ogłoszony na konwencji PiS projekt podwyżki płacy minimalnej nie był z nią konsultowany. A wprowadzenie składki ZUS od dochodu przedsiębiorcy tylko ona tłumaczy (potwierdził to w Loży Radiowej Radia Opole Marcin Ociepa, który jest sekretarzem stanu w tym samym ministerstwie, co pani Jadwiga Emilewicz) inaczej niż premier. Taki jest obraz polityki polskiej. Karykaturalny, choć nie śmieszny.

Cytat

Tendencje w partiach politycznych i państwie sprzyjają dzisiaj odsuwaniu na bok ludzi ze środowisk narodowo czy etnicznie innych.

Plik do pobrania:

WPL 1436 13 02 1

 

 

  • Publiziert in Politik

Das zweite JugendFestivalMłodych 2019

Am Samstag, den 5. Oktober 2019 fand das zweite JugendFestivalMłodych im Zentrum Wystawienniczo-Kongersowe in Oppeln statt. Diese Veranstaltung richtete sich an alle jungen Menschen der deutschen Minderheit, aber auch an diejenigen, die sich für die deutsche Kultur und Sprache interessieren. An dem Festival nahmen Schulen aus den Ermland und Masuren- Heilsberg, Pro Liberis Silesiae, Schule aus der Cosel Rogau, Salzforst, Zülz, Oberglogau, Ratibor, Gregorsdorf, Beuthen, Tarnau, Jugendgruppe-JugendAktiv aus Guttentag und viele andere, teil.

Das Festival wurde offiziell von Herrn Bernard Gaida, dem VdG-Vorsitzenden, Frau Brigit Fisel-Rösle, Konsulin der BRD in Oppeln und von Herrn Michał Schlueter, dem Vizevorstand des VdG-Vorstandes eröffnet.

Diese Veranstaltung wurde durch zahlreiche Workshops bereichert u.a. mit dem deutsch-polnischen Schauspieler Klaudiusz Kaufmann, Öko-Workshops, bei denen man aus Milchkartons eine Geldbörse basteln konnte. Sprachanimationsworkshops, Bodypainting, Roboterworkshops, wo man den Kampf der Roboter bewundern kann. Ein Workshop über die bekanntesten schlesischen Sagengestalten, Schmuckherstellung, Keramik-Workshop, Erste Hilfe Schulung, Musikworkshops mit der Gruppe „Treptow” und Carwing-Workshops, die von dem polnischen Juniorenmeister im Carwing, Daniel Bewko durchgeführt wurden, die sich ebenfalls über große Beliebtheit erfreuten.

Während des Jugendfestivals fanden zwei Pfandlotterien statt, bei denen der Hauptpreis ein Sprachkurs war, der vom Goethe-Institut finanziert wurde.

Vor dem Konzert der Musik-Gruppe „Treptow” fand eine politische Debatte statt, während der die Jugendlichen sich direkt an die Kandidaten der KWW Mniejszość Niemiecka wenden konnten, die zu Parlamentswahlen starteten. Die Debatte wurde von Szymon Folp geführt, dem Vorsitzenden der BJDM in Ratibor- „Ratiborer Jugend”, an dieser nahmen teil: Frau Bogna Lewkowicz, Frau Anna Kasprzyk, Herr Bernard Gaida und Herr Rafał Bartek.  Die politische Debatte wurde von der Sozial-Kulturellen Gesellschaft der Deutschen im Oppelner Schlesien und dem Bund der Jugend der deutschen Minderheit organisiert.

Höhepunkt der Veranstaltung war der Auftritt der Rock-Gruppe „Treptow” aus Berlin, die am Samstagsabend zum ersten Mal auf der polnischen Bühne des 2. JugendFestivalMłodych gespielt hatte.

Organizator der Veranstaltung:

 logo vdg Zwiazek Niemieckich Stowarzyszeń e1560849525519

Finanzierung:

:018 Logo MSWiAlogo1BMI

72114990 2396527060562461 7173686980323049472 n

71749209 1316546598514248 4774870882772320256 n

72873023 395234787826612 1894812749200883712 n71959018 725721981234294 1074175177610231808 n71596841 446126436009896 2339994450257772544 n71726223 633517320510880 970586527845318656 n72474899 2220884111357020 3853876203400200192 n

71769811 430167234301475 2095012436271693824 n72470582 2451365038469259 7730900485229510656 n71831341 389075151762310 6198182929672175616 n72422982 760496577742848 1763791791129100288 n 171642827 445684319387426 6801933066655760384 n72283955 706403229859844 1466440231585579008 n71814776 2477946562462012 1209362090750377984 n71781013 1167726810078916 7102453530379681792 n72570826 1253908901457923 2432862870241804288 n71836664 2751116471633010 1456026997477081088 n72909446 476122492982812 2919844125031268352 n71495239 461967601076277 8363939829565620224 n

 71957289 742373092893201 850316272347381760 nFotos: Mattheus Czellnik i Marcel Niesłony

  • Publiziert in Jugend

Das Gesicht des Wahlkampfes

Es dauert der Wahlkampf an, dessen Bilder in den Medien präsentiert werden und ungeachtet der politischen Sympathien zur Reflexion zwingen. Wie es in Polen üblich ist, übertreffen sich die politischen Parteien in Emotionen. Am einfachsten ist es, diese zu entfachen, wenn wirkliche oder fiktive Affären aufgedeckt werden, Plänkler zu Wort kommen oder statt eigener Programme die der Gegner lächerlich gemacht werden. Emotionen entstehen auch dank des Geldes, was in der letzten Zeit im Wahlkampf zur Norm wurde. Eine Norm, die aus offensichtlichen Gründen nur von der Regierungspartei genutzt werden kann. Immer weitere Sozialtransfers oder deren Ankündigung, von denen einige sinnvoll waren, haben längst eine Grenze überschritten, sodass sie nun aus makroökonomischer Sicht schädlich sind und das gemeinsame Konto für die Zukunft belasten. Sie haben aber Einfluss auf die Wähler. Daher machen sie auch viele Politiker abhängig und der Opposition geben sie im Grunde keine Chance auf die Entwicklung eigener sinnvoller Programme. Eine andere Sache ist, ob die Oppositionsparteien lange vor den Wahlen an Alternativen und schlüssigen Programmen gearbeitet haben. Es war schwierig, dies zu sehen.

Ein Bild des Wahlkampfes sind die bunten Banner und Plakate an Zäunen, Brücken und anderen Flächen. Neben dem Gesicht und einem Slogan beinhalten sie zumeist nichts mehr. Ein anderes Bild sind Treffen mit Wählern. Millionen Menschen sehen fern und hören die Tiraden und Reden im Blitzlichtgewitter, in Hallen und Stadien und die Medien entnehmen daraus einzelne Sätze nach ihrem Gusto. Öffentlich-rechtliche Medien, die schon längst ihren öffentlichen Charakter und die Mission verloren haben, sind dabei keine Informationsgeber mehr sondern Teilnehmer des Wahlkampfes.

Im Schatten der polenweiten Gefechte führen regionale Gruppierungen ihren Wahlkampf weniger spektakulär. Das sieht man am Beispiel Oberschlesiens, wo die Wähler daran gewöhnt sind, dass auf den Listen Kandidaten auftauchen, die nicht zum Mainstream gehören. Dazu zählen auch Kandidaten der deutschen Minderheit in beiden oberschlesischen Woiwodschaften. Wenn man die sozialen Medien beobachtet, sieht man, mit welcher Mühe, aber auch Wertschätzung für die Wähler, die Kandidaten Dörfer und Städte besuchen und sich mit deren Bewohnern treffen. Schade, dass bei diesen Treffen vor allem der ältere und erfahrenere Teil der Gesellschaft diesen qualitativen Unterschied bemerkt - zwischen dem einfachen Aushängen von Bannern und einer Begegnung von Angesicht zu Angesicht sowie den Gesprächen mit hunderten von Bewohnern, nicht nur von Großstädten und nicht immer im Blitzlichtgewitter, sondern in den DFKs und den Dorfclubs.

Hoffentlich stellen wir uns beim Urnengang die Frage, welche der von den Plakaten lächelnden Personen irgendwann vor oder im Wahlkampf in unser Dorf gekommen ist. Wen interessierte wirklich meine Meinung? Ist es nicht sicherer, die zu wählen, für die ich ein Teil ihrer Heimat bin und nicht nur einer von Millionen anonymer Einwohner Polens.

  • Publiziert in Blogs

Pressekonferenz über Disproportion im Haushalt für den Denkmalschutz

Am heutigen Tag, den 30.09.2019 fand im Sitz der SKGD im Oppelner Schlesien eine Pressekonferenz, die sich auf das Thema der Disproportion im Haushalt für den Denkmalschutz und der Vorschläge der deutschen Minderheit, diese zu beseitigen. Auf der Pressekonferenz haben die Kandidaten des KWW der Deutschen Minderheit zum polnischen Sejm teilgenommen: der Sejmabgeordnete Ryszard Galla, der Sekretär der SKGD Zuzanna Donath-Kasiura, Bogna Lewkowicz, der VDG-Vorsitzende Bernard Gaida und der SKGD-Vorsitzende Rafał Bartek.

Nehmen Sie dieses Thema zur Kenntnis: 

http://skgd.pl/2019/09/30/o-dysproporcjach-w-budzecie-na-ochrone-zabytkow-mowili-ryszard-galla-bernard-gaida-oraz-zuzanna-donath-kasiura-kandydaci-do-sejmu-z-kww-mniejszosc-niemiecka/

  • Publiziert in Politik

Schlesien Journal 24.09.2019

Heute besuchen wir Glatz. Eine Ausstellung im Glatzer Stadtmuseum widmet sich derzeit den Jugendstilbauten der Stadt sowie ihrem Architekten Andreas Ernst. Ein Haus, in dem vor dem Zweiten Weltkrieg Werner Schmack lebte ist das schönste der vielen Jugendstilhäuser, die das Stadtbild bis heute prägen. Doch es verbirgt eine traurige Geschichte. Außerdem waren wir in Breslau, wo Jan Lenort und Richard Urban mit dem Bundesverdienstkreuz am Band ausgezeichnet wurden. Darüber hinaus eine Einladung zum JugendfestivalMłodych in Oppeln und die Zusammenarbeit der Freiwilligen Feuerwehr aus Chobie und der Bundesanstalt THW.

  • Publiziert in Video
Diesen RSS-Feed abonnieren