Log in

Jubileuszowe przywracanie pamięci

Forschungszentrum der Deutschen Minderheiten/ Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej Bildquelle: Facebook Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej Forschungszentrum der Deutschen Minderheiten/ Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej

Już w styczniu rozpoczęło się świętowanie 30-lecia istnienia kilku organizacji mniejszości niemieckiej w Polsce. Dwie największe z nich, czyli te, które działają w dwóch górnośląskich województwach, już swoje całoroczne obchody rozpoczęły. Jednak błędem jest i będzie, jeśli jubilaci nazywaliby to świętowanie jubileuszem powstania mniejszości niemieckiej. Niby oczywiste, jednak bywa, że niektórzy tak to rozumieją.

Pamiętam, że właśnie wtedy, na przełomie lat 1980/90, podnosiły się głosy oburzenia, że to niemożliwe i koniunkturalne, jeśli po kilkudziesięciu latach na terenie, gdzie żadnych Niemców nie było, powstają organizacje z setkami tysięcy Niemców. Dlatego zwłaszcza w roku jubileuszowym należy podkreślać z całą mocą, że trzydzieści lat temu dyskryminowani i uciśnieni kulturowo i językowo Niemcy, którym jeszcze w latach osiemdziesiątych zarówno Kościół ustami prymasa Glempa, jak i państwo ustami gen. Jaruzelskiego odmawiały uznania, udowodnili swoje trwanie na Śląsku, Pomorzu czy Prusach Wschodnich. Należy dziś uczcić wszystkich, którzy za to, że są Niemcami, cierpieli, ale przede wszystkim tych, którzy za podtrzymywanie języka, kultury niemieckiej w sobie i społeczności niemieckiej płacili bardzo wysoką cenę. System narodowej dyskryminacji powiązany z totalitaryzmem kontrolującym całe społeczeństwo zadbał o to, by swoje ofiary skazać na niepamięć. Dlatego tak ważne jest, by powołane z inicjatywy VdG do życia instytucje mogły faktycznie działać.

Myślę o Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Mniejszości Niemieckiej, które powstanie w Opolu, ale przede wszystkim o już działającym Centrum Badawczym Mniejszości Niemieckiej. Dzięki pracy tego zespołu powstały już dwie monografie naukowe, z których jedna zajmuje się stosunkiem polskich władz w latach 1945–1989 do ludności niemieckiej na Górnym Śląsku, a druga na Dolnym Śląsku, Pomorzu i Prusach Wschodnich. Lektura tych książek prowadzi nas do grup i konkretnych ludzi, którzy za swój opór wobec polonizacji, za swój negatywny stosunek do zmiany granic, za próby tworzenia stowarzyszeń niemieckich płacili w latach pięćdziesiątych najwyższą cenę wieloletniego więzienia, a nawet śmierci.

To nie na anonimowych ludzi spadły wyroki śmierci. Mieli rodziny i znajomych, a jednak nie potrafimy ich dzisiaj wymienić. Władza zadbała o ich wyparcie ze świadomości społecznej. W niektórych rozdziałach przywołanych publikacji padają ich nazwiska zapewne po raz pierwszy poza aktami służb bezpieczeństwa. Przywróćmy ich naszej pamięci!

Bernard Gaida           

Więcej w tej kategorii: « Ofiary zemsty zwycięzców